Choć Wiktoria urodziła się już po decyzji o refundacji terapii genowej w Polsce, zaraz po przyjściu na świat była zbyt słaba – nie zakwalifikowała się do niej. Niestety, na 12 punktów kwalifikacyjnych, które trzeba otrzymać, zdobyła tylko 7. SMA zaatakowało od razu. Rodzice musieli się zgodzić na drugi refundowany lek, a to wykluczyło dziewczynkę z otrzymania za darmo terapii genowej. Teraz muszą sami zebrać 10 milionów złotych. A im wcześniej dziecko dostanie terapię genową, tym mniejsze ryzyko powikłań i większa szansa na normalne życie. W ostatnim czasie stan Wiktorii pogorszył się dlatego czas ma dramatyczne znaczenie. Choroba zaatakowała mięśnie odpowiedzialne za przełykanie. SMA postępuje, zaczęły się zakrztuszenia – każde może doprowadzić do śmierci dziewczynki albo spowodować niedotlenienie i trwały uraz mózgu!